wtorek, 3 grudnia 2013

Proszę, wspomóżcie...

Cześć.
Mam dla was smutne (raczej) wieści.
Nie osądzacie mnie po tym poście, że chcę mieć tylko wielu czytelników i fanów, bo nie o to mi chodzi.
Już od jakiegoś czasu rozdziały, które piszę nie mają zbyt wiele wyświetleń, ani komentarzy. Jest mi trochę przykro, ale cóż, takie jest życie.
Nie chcę, żebyście odebrali to jako mini-szantaż, ale mam zamiar nie publikować więcej rozdziałów, jeżeli nie okażecie jakkolwiek swojej obecności.
Nie dodałam opcji pisania jako anonim tylko po to, by ludzie to olewali.
Jednym słowem:
CZYTASZ - SKOMENTUJ.
Może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale naprawdę nie jest miło pisać, mając świadomość, że nikt tego nie przeczyta. 
Bo równie dobrze mogę zamknąć bloga i pisać dla samej siebie.
Wiem, popełniłam trochę błędów, np. niepotrzebnie zawiesiłam publikację postów na tak długi czas.
Ale jest mi przykro, że nie mam obok siebie tych osób, które wcześniej czytały każdy rozdział i komentowały go.
Mam nadzieję, że to zrozumieliście.
A, i jeszcze gdybyście mogli, podpisujcie się jakimiś nickami, czy coś takiego, bo potem nie wiem jak się do was zwracać. 
To by było na tyle.
Do napisania (oby).
<Zwracam się z serdeczną prośbą, by Ami310 nie komentowała tego wpisu, bo nie chcę, żeby to było zrobione w ten sposób.>


3 komentarze:

  1. Mi się napisał komentarz pod ostatnim postem, ale nagle znikł i nie wiem co się stało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej ;)
    Mam nadzieje , że to nie moniec twoich wspaniałych opowiadań, bo czytałąm przeróżne blogi, i twój jest najbardzej ciekawy i pomysłowy pełny wyobrażni
    pozdrawiam wika33 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za komentarz!
      Nie, to nie koniec, ale niestety przed Świętami wątpię, bym miała czas, aby coś napisać.
      Bardzo miło mi słyszeć wszystkie te komplementy :)
      Cieszę się, że komuś tak się podoba to, co robię.
      Wesołych Świąt!

      Usuń